Beskid Żywiecki – Krawców Wierch

Chcecie poczuć się nieco zagubieni w górach?

W tym miejscu jesteście w stanie tego doświadczyć.

Drewniana bacówka zdaje się zapomnianym miejscem gdzieś pośrodku Beskidów i daje poczucie intymności, której bardzo rzadko można doświadczać w turystycznych miejscach. Czasem nawet sprawia, że niekiedy ma się wrażenie, jakby tylko twoje oczy miały monopol na te widoki i to uczucie potrafi uzależniać.

Aż dziwne, że z ramion Hali, na której stoi Bacówka wychodzi tak wiele szlaków, które skutecznie pozbawią was nudy na wiele dni. Wieczorami zaś czeka na was spektakl niesamowitego spotkania dnia i nocy, bo tak się składa, że to jedno z najlepszych miejsc do oglądania zachodów słońca w okolicy.

Gdzie leży Krawców Wierch?

Szczyt znajduje się w Beskidzie Żywieckim niedaleko miejscowości Glinka i Złatna (po stronie słowackiej). Mierzy dumne 1075 m n.p.m. i stanowi doskonałą bazę wypadową na dalsze piesze wędrówki. 

Poziom trudności - wejście na górę

Krawców Wierch jest szczytem naprawdę dla każdego. Podejścia są tutaj proste technicznie i niezbyt długie, co sprawia, że nawet niewprawni turyści świetnie odnajdą się na szlakach prowadzących na ten szczyt. Zarówno od strony słowackiej, jak i polskiej szlaki oferują ładne widoki i proste, nieskomplikowane trasy łatwe do dostosowania w kwestii ilości przebytych kilometrów. Warto przyglądać się bacznie oznaczeniom na szlakach, gdyż liczne skrzyżowania z drogami leśnymi mogą nieco zmylić.

Opisy szlaków

Soblówka - Glinka - Krawców Wierch

Jest to trasa łatwa, lekka i przyjemna, a w dodatku jeśli nie macie ochoty na dłuższy spacer zawsze pozostaje opcja wyjścia z Glinki skracając sobie drogę całe 4,5 kilometra. 

Przez cały czas prowadzić was będzie żółty szlak, więc nie ma tu mowy o problemach z nawigowaniem. Między Soblówką a Glinką rozciąga się miły pas idący dość rześko pod górkę, za to z fajnymi widokami po drodze. W Glince warto na chwilę zatrzymać się i odpocząć w altance, zwłaszcza, że macie tu pod ręką dość dobrze wyposażony sklep spożywczy (lody na szlaku to inny wymiar przyjemności, prawda?). Odpocząć warto, gdyż pierwszy kilometr na trasie Glinka – Krawców Wierch da wam się dość konkretnie we znaki idąc intensywnie pod górę. Przez kolejne kilometry jednak prowadzić was będzie w miarę łagodnie w stronę Hali o wdzięcznej nazwie Krawcula, na której położona jest bacówka PTTK. Dość długi czas spędza się tutaj w towarzystwie zabudowań, co w Beskidzie Żywieckim chyba nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać. Resztę trasy jednak otula las, dając naprawdę przyjemną wędrówkę w kierunku szczytu. Sam wierzchołek nie jest zbyt atrakcyjny – położony w lesie i znajduje się nad Halą jakieś 5 – 10 minut na pieszo.

Zarówno w Soblówce, jak i w Glince bez problemu znajdziecie bezpłatny parking, chociaż trzeba nadmienić, że Glince miejsc postojowych jest znacząco mniej.

Trasy alternatywne

Na górę wejść można również od strony słowackiej – wejścia na szlaki znajdują się w miejscowościach Złatna i Złatna Huta.

Wejście od Złatnej szlakiem niebieskim – podobne, choć w mojej ocenie bardziej mozolne wejście niż od strony polskiej. Liczy około 5 km z przewyższeniem rzędu 450 m.

Wejście od Złatnej Huty szlakiem niebieskim – 8 kilometrów zabawy zdecydowanie bardziej urozmaiconą trasą. Przewyższenia na trasie sięgają również 450 m, ale czeka was również schodzenie – około 150 m – w dół, gdyż szlak przebiega przez górę o rubasznej nazwie Gruba Buczyna.

Wokół Krawcowego Wierchu przebiega aż 160 km tras widokowych w formie pętli. Informacje na temat 10 propozycji szlaków znajdziecie na stronie internetowej Bacówki PTTK na Krawcowym Wierchu.

Dojazd do Glinki i Soblówki

Zdecydowanie najłatwiejszym środkiem transportu pozostaje samochód, aczkolwiek są możliwości dojazdu także transportem zbiorowym.

Busy w kierunku Glinki i Soblówki odjeżdżają z Żywca, dokąd wygodnie można dojechać PKP. Cennik i punkty sprzedaży biletów znajdziecie na stronie podanej przeze mnie na dole artykułu. Jeśli interesuje was wejście od słowackiej strony – busiki kierują się również w stronę Złatnej.

Bacówka PTTK na Krawcowym Wierchu

Siostra bliźniaczka bacówki na Hali Rycerzowej. Podobna, a jednak w zupełnie innym klimacie – bardziej surowa i dzika. W środku znajdziecie wszystkiego pod dostatkiem – smaczne jedzenie, ciepła woda i kawałek łóżka do spania – czyli złote trio po całodniowej wycieczce w górach. Dla aktywnych do dyspozycji pozostaje też boisko do siatkówki. Sama Bacówka leży bardzo blisko Krawcowego Wierchu – dosłownie 5- 10 minut pieszo. Szczyt położony jest w lesie i zaznaczony jedynie małą tabliczką, więc jak dla mnie zdecydowanie królową tej okolicy staje się Hala Krawcula na której leży ta mała chatka z trójkątnym dachem.

Kiedy odwiedzałam to miejsce w 2026 roku posiłki były serwowane do godziny 19, a bar czynny był do 20:00. Śniadanka standardowo serwowane są od 8:00. Przy Bacówce PTTK można również rozbijać się namiotem – miejsca jest tu aż nadto. W chwili obecnej dane kontaktowe do Bacówki PTTK na Krawcowym Wiechu znajdziecie na facebooku. Cennik zmienił się w 2026 roku dlatego po aktualne informacje odsyłam was bezpośrednio do winowajców 🙂

Przydatne linki