ABC planowania podróży

Chciałbyś gdzieś pojechać, ale przerażają Cię ceny biur podróży? A może nie szukasz wcale opcji all inclusive i żadna oferta ci nie odpowiada? Cenisz sobie wolność w podróżowaniu? Czystą kartę, którą możesz zapisać sobie sam, a nie przy pomocy agenta? A co jeśli chcesz pojechać w miejsce, do którego dosłownie nie ma zorganizowanych wycieczek?

Jakikolwiek powód przyświeca Ci w pomyśle zorganizowania swojej podróży na własną rękę, jako stary wyjadacz tego procederu, pragnę podzielić się z tobą kilkoma wskazówkami, które niesamowicie pomogły mi się ogarnąć w tym temacie. Planowanie swoich wakacji niesie za sobą ogrom możliwości – pojechanie do unikalnych miejsc, wolność w doborze terminów czy ekscytacja w zapełnianiu dni tylko po swojemu…

Poza tą wolnością (którą absolutnie uwielbiam), jest jednak jeszcze ta paskudniejsza strona medalu:

 to ty ogarniasz każdy szczegół i na tobie spoczywa ciężar tej odpowiedzialności.

Jak ją z siebie zdjąć?

Odpowiedzi na niektóre pytania znajdziesz poniżej.

Zacznij wcześniej

Clue każdej wysokobudżetowej wycieczki, którą udało mi się zorganizować w moim życiu. Nie chodzi tu tylko o rezerwacje, chodzi też o to, by zorientować się w cenach, miejscach i możliwościach. Nierzadko odkładałam podróże na kolejny rok, ponieważ spóźniałam się z rezerwacjami (ceny były dla mnie zbyt przytłaczające, w momecie gdy chciałam polecieć) albo przegapiłam najlepszy czas na wyjazd. Nie zniechęcaj się więc, jeśli okaże się, że na wymarzone miejscówki w Tajlandii polecisz sobie za kilka miesięcy – potraktuj to jak przygotowanie i staraj cieszyć samym procesem zbierania informacji. Unikaj myślenia na zasadzie ” I tak nie pojadę” – bo wtedy, uwaga, naprawdę nie pojedziesz i to nie ze względu na to, że cię nie stać. Postaraj się dowiedzieć o miejscu, które Ci się marzy naprawdę wszystko. Kiedy są najtańsze loty? Jaka cena lotu jest wysoka, a jaka niska? Czy są momenty, w których główne atrakcje (np. parki narodowe, muzea itp.) są nieczynne dla zwiedzających? O jakiej porze roku naprawdę warto tam pojechać? Co muszę kupić na wyjazd? Czy muszę się na coś zaszczepić i kiedy? To tylko kilka pytań, na które odpowie wam zwykle bezkres internetu. Zbierane informacje zapisuj, by później ci nie umknęły. Pamiętaj tylko (chyba, że to właśnie lubisz) by nie robić z tego misji specjalnej. Po prostu trzymaj rękę na pulsie, w wolnych chwilach przeglądaj miejsca warte zobaczenia i sprawdzaj informacje. Wyklaruj w głowie wizję, a na koniec zdecyduj, kiedy zaczniesz planować swój idealny wyjazd, mając tę słodką pewność, że nic ci nie umknie.

Czas to pieniądz

Niestety w samodzielnej organizacji to motto powinno ci przyświecać. Im szybciej dokonasz wszelkich rezerwacji, tym (zwykle, nie zawsze) taniej będzie cię to kosztować. Znam wiele osób, które twierdzi, że nie ma pieniędzy na podróżowanie. Ja powiem, że to kwestia organizacji. Pamiętam, gdy byłam totalnie spłukana i nadal potrafiłam zaoszczędzić na kurs nurkowania w Egipcie (totalnie serio). W mojej głowie i mam nadzieję teraz również w waszej wszystko da się załatwić, trzeba tylko odpowiednio rozplanować zarówno wydatki, jak i kupno biletów. Spisz wszystko na co musisz wydać pieniądze (i nie da się tego ominąć), zorientuj się, kiedy możesz najwcześniej dokonywać rezerwacji i wpasuj to w swój budżet. Loty, pociągi, noclegi, jak i również wiele atrakcji turystycznych rezerwowanych wcześniej będzie wynosić Cię dużo mniej niż spontaniczna decyzja o nagłej podróży. Oczywiście takie nagłe zwroty podróżnicze też kochamy, przynoszą one niezaprzeczalnie mnóstwo radości… ale równie mocno chcemy, by nas było zwyczajnie stać na wspomnienia, o których marzymy. Wakacje last minute bywają bardzo pięknie kuszące, ale czasem warto zastanowić się czy stawianie wszystko na jedną kartę ma sens, jeśli w głowie masz już swoje idealne podróżnicze lokalizacje.

Często najfajniejsze miejscówki warte są szukania i zboczenia z utartych tras. Wiele z nich znajdziecie kompletnie przypadkiem z palcem na mapie. Takie zaskoczenia w podróży to największa frajda.

Zadbaj o podstawy

Kilka punktów w planowaniu podróży nigdy się nie zmienia, a mianowicie fakt, że musimy na miejsce jakoś dojechać i mieć gdzie spać. Są to rzeczy kluczowe i zwykle po ich załatwieniu można już spać spokojnie.

Rezerwacja lotu

Rezerwacja lotu to proces długi i niestety bolesny, aczkolwiek zaręczam, że dający OGROM satysfakcji, kiedy już zobaczysz na ekranie numer swojego lotu z wyznaczoną datą. Zanim przystąpisz do tego procederu, a masz już wybrany kierunek, warto zorientować się w tendencji cenowej – kiedy warto zainteresować się rezerwacją i polować na najlepsze oferty i czy ceny rosną czy maleją. Nie warto też bagatelizować pory, gdyż czasami zdarza się, że z samego rana ceny będą najkorzystniejsze lub odwrotnie – późną nocą. Warto też sprawdzać na wielu stronach internetowych ten sam lot – bywa i tak, że można w ten sposób zaoszczędzić nawet dwieście, trzysta złotych. Ja do swoich wojaży używam przeglądarkę Google Flights.

Niestety już przy rezerwacji lotu w jedną stronę, trzeba sprawdzić ceny lotów powrotnych i noclegi. Nierzadko zdarza się, że super tani lot w jedną stronę równa się koszmarnym cenom lotów powrotnych. Czasem, jeśli macie takie możliwości, warto rozważyć opcję lądowania na alternatywnych, może nieco dalszych lotniskach. Nigdy nie bagatelizujcie tego twierdząc, że z Berlina na pewno będzie taniej niż z Warszawy, bo można się NAPRAWDĘ zdziwić w tej kwestii. Jeśli wpadł wam w oko bardzo tani lot, poza lotami powrotnymi sprawdzajcie również ceny noclegów. Bywa tak, iż tanim połączeniom lotniczym towarzyszą wygórowane ceny w hotelach.

Rezerwując samodzielnie lot natraficie również na jedno ważne pytanie – ile bierzemy bagażu. Na to pytanie powinniście znać odpowiedź już podczas rezerwacji, gdyż dokupowanie dodatkowych walizek później wiąże się nawet z dwukrotnym dopłacaniem do ceny, która widnieje na stronie w trakcie rezerwacji samego lotu. Różne linie lotnicze mają różną politykę, ale niektóre zasady są niezmienne. Do toreb, plecaków czy walizek branych na pokład nie możecie brać przedmiotów ostrych (golarki, nożyczki, noże), wybuchowych (zapalniczki, lakiery do włosów, sprężone gazy, kuchenki turystyczne), a także płynów (dozwolone max litr w opakowaniach po 100 ml). Każda z tych rzeczy zostanie wam wyjęta podczas odprawy. Duże walizki nadawane (zwykle 20 kg) trzeba ogarnąć przy stoisku jeszcze zanim przejdziecie do kontroli bezpieczeństwa. Pamiętajcie, że za niektóre przedmioty możecie później dopłacać – np. sprzęt narciarski czy nurkowy.

Na uwagę z pewnością zasługują również wszelkie usługi lotnicze. Chcesz siedzieć razem z mamą? Dopłata. Chcesz ubezpieczenie turystyczne? Dopłata. W dodatku większość linii lotniczych (tańszych) wprowadziła tzw. online check – in, czyli odprawę przez internet, którą zwykle robi się od 24 godzin do 3 godzin przed lotem. Nie zdążysz? Niespodzianka, dopłata. Tak naprawdę, gdy raz odważycie się samemu lecieć samolotem, ten cały nawał, który tu wypisałam, zrobi się dla was oczywisty. Obiecuję.

Ile czasu przed lotem powinieneś być na lotnisku? W mojej ocenie jeśli masz bagaż nadawany (np. 20 kg, taki, którego nie bierzesz na pokład), to jednak na bezpiecznie są to 3 godziny. Jeśli podróżujesz tylko z plecakiem, dałabym już 2 godziny. Warto mieć na uwadze fakt, że na lotnisku, którego nie znasz musisz się jeszcze ogarnąć i znaleźć. Czasem terminale są zawiłe jak labirynty, a ja lubię podróżować bez stresu, że nie zdążę na lot.

Dla laików, poniżej recytuję jak wygląda standardowa wizyta na lotnisku:

  1. Poszukaj numer lotu i zobacz, czy możesz już oddać swój bagaż w okienku (jeśli posiadasz bagaż rejestrowany). Na tablicy odlotów przy numerze twojego lotu będą znajdować się numery stanowisk, do których musisz się udać. Czasem w przypadku tańszych linii lotniczych sam skanujesz swoje dokumenty i naklejasz nalepki z kodem na swoją walizkę, a potem samodzielnie oddajesz je na taśmę. Zwykle przy automatach lub taśmach są osoby asystujące, które możesz prosić o pomoc.
  2. Jeśli robiłeś online check – in (czyli tzw. odprawa internetowa) – swój bilet prawdopodobnie masz już w telefonie. Jeśli dana linia lotnicza nie oferuje takiej usługi, musisz odprawić się na lotnisku- bilet, po weryfikacji dokumentów, otrzymasz w okienku podanym na tablicy odlotów (dokładnie tam, gdzie będziesz oddawać swój bagaż rejestrowany, jeśli go posiadasz). Przy opcji online check – in i braku bagażu rejestrowanego udajesz się prosto do kontroli bezpieczeństwa (tzw. Security Control)
  3. W ręce masz bilet i swój bagaż pokładowy (zwykle sam plecak, ale czasem można mieć też walizkę pokładową do 10 kg). Idziesz więc do kontroli bezpieczeństwa. Tam wedle instrukcji musisz wyłożyć wszystkie płyny (nie możesz mieć więcej niż 10 opakowań po 100 ml każdy), ładowarki i sprzęt elektroniczny. Pracownicy lotniska zwykle pomagają przy taśmie. Później będziesz musiał przejść przez skaner, którego zadaniem jest wykryć wszystkie przedmioty niepożądane, które możesz mieć przy sobie (lub w sobie jak np. narkotyki), a twój bagaż pojedzie na prześwietlenie. Czasem będziesz musiał otworzyć swoje torby, jeśli kontrola bezpieczeństwa wykaże jakieś podejrzenia,  co do posiadania niedozwolonych przedmiotów.
  4. Jesteś już po drugiej stronie barykady, w strefie bezcłowej. Możesz zakupić tam picie, jedzenie i sporo kosztowności (alkohol, perfumy, zabawki, torebki itd.). Często można też lepiej lub gorzej zjeść i napić się w lokalach gastronomicznych. W pierwszej kolejności jednak zobacz, ile masz czasu i sprawdź do której bramki musisz dojść (tzw. Gate). Tę informację znajdziesz na tablicy odlotów. Jeśli jedziesz do kraju trzeciego prawdopodobnie czeka Cię jeszcze odprawa celna, gdzie ponownie zostaną sprawdzone Ci dokumenty. Na dużych lotniskach może cię również zaskoczyć fakt, że do swojej bramki będziesz szedł kilkanaście minut.
  5. Czas na boarding. Oznacza to nic więcej jak wejście do samolotu. Zwykle odbywa się on jakieś 30 minut przed odlotem i na tablicy odlotów znajdziesz informację czy już się on odbywa. Aby wejść do samolotu musisz okazać bilet i dokument tożsamości. Warto tuż przed skorzystać z toalety, gdyż zaraz po starcie, w trakcie wznoszenia w powietrze nie skorzystasz z łazienki.

Rezerwacja pociągu

Jeśli będziecie poruszać się pociągiem, zwykle przejazd można kupić dużo wcześniej. W wielu liniach obowiązuje również zasada im wcześniej, tym taniej, dlatego tym bardziej polecam zainteresować się wcześniej tematem. Również nie bez kozery jest fakt, iż niektóre trasy bywają oblegane i nie warto później martwić się tym, że nie ma dla nas miejsca w pociągu. Pierwsze, co musimy ustalić, to jak wcześnie można kupić bilet, jak i również w jakiej formie mamy go okazać. W wielu krajach wystarczy mieć go w formie mobilnej, ale nie jest to reguła. Jeśli chodzi o kupno biletu warto wiedzieć, że na niektóre (zwłaszcza dalekobieżne) pociągi zakupu można dokonać nawet pół roku wcześniej po atrakcyjnych cenach. W Szwecji taka wczesna rezerwacja zaoszczędziła mi ponad 400 koron. Ważne, by zawsze orientować się kto jest głównym przewoźnikiem w danym kraju i sprawdzać ceny na oficjalnych stronach.

Wynajem auta

Tutaj króluje zasada – im szybciej, tym lepiej. W niektórych miejscach rozrzut cenowy w czasie wcale nie jest tak dramatyczny, w innych niestety każdy dzień zwłoki może kosztować kolejne łzy twojego portfela. Moim zdaniem warto zawsze załatwić to jak najprędzej i po prostu skreślić z listy rzeczy, które koniecznie trzeba załatwić przed wyjazdem. Przy wynajmie auta na pewno warto zwrócić uwagę na to, by była to firma znana, warto też czytać opinie. Nie ma korporacji, w których byłoby wszystko 10/10, zawsze natrafimy na jakieś negatywne doświadczenia innych użytkowników, więc nie warto brać ich zbyt mocno do siebie, jednak jeśli takich opinii robi się naprawdę sporo, powinniśmy czuć się zaalarmowani. Ostatnie czego chcemy na wakacjach to kłótnie o pieniądze. Kolejną ważną rzeczą do rozważenia jest również z pewnością dodatkowe ubezpieczenie czy typ samochodu. Ja zwykle przedkładam dobre ubezpieczenie nad komfort jazdy, nie chcę przejmować się każdą najmniejszą rysą przy oddawaniu auta. Przy rezerwacji warto sprawdzić godziny funkcjonowania wypożyczalni (mogą nie zgrać się z waszymi lotami lub zaskoczyć dodatkowymi opłatami za wydanie samochodu po godzinach), jak również odległość miejsca odbioru auta od lotniska lub miejsca pobytu.

Rezerwacja noclegu

Znalezienie dobrego miejsca do nocowania to złoto podróżnika. Mówiąc “dobre” wcale nie mam tu na myśli luksusu, ale czegoś co spełni nasze oczekiwania i sprawi, że wyjedziemy z uśmiechem na ustach, a nie otrzepując się z pajęczyn i z bolącym kręgosłupem (chociaż nie mnie oceniać czyjeś marzenia). Kiedyś naprawdę bagatelizowałam fakt jak ważne jest, by miejsce do spania było komfortowe. Nie da się ukryć, że to część naszego doświadczenia podczas wszelkich wycieczek i nawet jeśli rezerwujemy budżetowo czy na jedną noc, warto wybrać dobrą opcję dla siebie.

Jak dla mnie jest kilka pytań, na które musimy sobie w trakcie szukania odpowiedzieć:

  • Czy potrzebuję parkingu? – bagatelizowane, a niezmiernie ważne, zwłaszcza w dużych miejscowościach. Jeśli macie zamiar wynająć auto lub poruszać się na własnych czterech kółkach, jest to niezmiernie ważne, by mieć gdzie parkować i to najlepiej ZA DARMO.
  • Jakie mam opcje wyżywienia? – mówimy tu nie tylko o wykupowanych śniadaniach czy kolacjach. Warto zobaczyć również czy obiekt dysponuje kuchnią i czy w pokoju lub na korytarzu są ogólnodostępne czajniki, by zrobić sobie coś ciepłego do picia – uwierzcie mi, że to prawdziwy komfort w podróży. Z pewnością dobrze jest się również zorientować, czy wokół naszej noclegowni są kawiarnie lub restauracje.
  • Doba hotelowa – należy wziąć pod uwagę godziny zameldowania i wymeldowania, gdyż mogą namieszać w naszych wakacyjnych planach. Niektórzy ściśle ich przestrzegają. Także ważnym faktem będą godziny funkcjonowania recepcji – zwłaszcza jeśli nasze loty są późnowieczorne.
  • Przechowalnia bagażu – warto się zastanowić czy potrzebujemy takiej usługi podczas naszych podróży i ile to wyniesie.
  • Jak dobrze skomunikowane jest to miejsce? – niezmiernie ważne pytanie, zwłaszcza gdy podróżujemy na własnych nogach, a nie czterech kółkach. Mówimy tu nie tylko o tym jak dojechać z lotniska do hotelu, ale także innych możliwościach, np. dostaniu się do atrakcji turystycznych, które nas interesują.
  • Czy będę mieć dostępną pościel i ręczniki? – niby niepozorne pytanie, ale jednak ważne. Niektóre obiekty naprawdę potrafią zdziwić. Jeśli zaś nocujecie w hostelu – zerknijcie czy nie potrzebujecie wziąć ze sobą kłódki (wypożyczenie na miejscu zwykle jest płatne).
  • Czy zależy mi szczególnie na jakiś udogodnieniach? – warto wiedzieć, co nas zachwyci. Dla mnie niegdyś moim osobistym luksusem była wanna w pokoju hotelowym i kawa na kapsułki.

Czasem najbardziej nieoczywiste miejsca dają najpiękniejsze wspomnienia. Ten rumuński nocleg zarezerwowałam z myślą “no trudno, nie ma nic lepszego”, a przerósł oczekiwania całej grupy. Swojskie wyroby, sielska cisza, mleko prosto od krowy i domowa atmosfera zrobiły robotę.

Daj sobie możliwości

Wcześniejsze rezerwacje czy planowanie to nie tylko oszczędność samych pieniędzy, ale również  i naszych nerwów. Warto dać sobie maksimum możliwości jakie dają miejsca, które sobie wybieramy. Jeśli zaczynamy odpowiednio wcześnie mamy cały wachlarz możliwości – tanio, drogo, luksusowo, budżetowo, bliżej lub dalej od wymarzonego miejsca czy atrakcji, które nierzadko również trzeba rezerwować z zapasem czasu. Daj sobie więc wybór i zacznij wcześniej.

Pora roku ma znaczenie

Istnieje coś takiego jak pora deszczowa i pora sucha w niektórych krajach i warto wiedzieć, kiedy ona przypada. Istnieje również magiczna pora, kiedy nagle w niektórych miejscach robi się ponuro i brzydko, albo na odwrót temperatura sięga takiego wyżu, że nie człowiek nie jest w stanie wychylić nosa z klimatyzowanego pokoju w hotelu. Czasem zaś pora jest mniej oczywista i nakreślona – ta idealna, kiedy kwitną wiśnie w Japonii czy rumienią liście klonów w Kanadzie. Tajlandia i Wietnam mogą wyglądać rajsko jak na folderze, mogą też jednak przywitać nas wielodniowym, ulewnym deszczem… który nie skończy się aż do końca naszego pobytu. Tanie loty i okazje często zdarzają się właśnie w takich “nieturystycznych” porach. Wszystko zależy jak zwykle od naszych oczekiwań… warto jednak spróbować się do nich choć troszkę dostosować i sprawdzić jaka pogoda może czekać na nas w wybranej destynacji jeszcze PRZED kupnem jakiegokolwiek biletu. Co oczywiście nie zmienia faktu, że anomalie pogodowe i kaprysy natury nadal istnieją…

Sprawdzaj lokalne wydarzenia

Jeśli chciałbyś liznąć nieco więcej kultury i wzbogacić swoje wyjazdy o dodatkową, niezapomnianą wartość, już podczas planowania poszukaj ciekawych imprez kulturalnych lub świąt dziejących się w okolicy. Często są to naprawdę niesamowite zderzenia z barwną kulturą miejsca, do którego się wybieramy. Należy jednak pamiętać, że jeśli mówimy o świętach wiążących się z dniami wolnymi od pracy musimy mentalnie również w głowie nastawić się na tłumy, pozamykane sklepy i wszystko co wiąże się z faktem tego, że nie jest to kolejny zwyczajny dzień, ale świąteczny. Dla mnie wyjątkowe momenty stanowił karnawał na Wyspach Kanaryjskich.

Zadaj sobie najważniejsze pytania

W moim systemie planowania jest kilka kluczowych pytań, na które absolutnie zawsze muszę znać odpowiedź. Mam nadzieję, że pomogą i tobie 🙂

TRANSPORT

  • jak dostanę się na miejsce noclegu?
  • czy potrzebuję mieć wizę lub jakiś dodatkowy dokument, by przekroczyć granicę?
  • jak dostanę się z lotniska do hotelu?
  • czy do mojego miejsca noclegu kursuje jakaś komunikacja publiczna?
  • jak zamierzam poruszać się w miejscu, w którym się znajdę? (pieszo, komunikacją, wynajem auta etc.)

WYŻYWIENIE

  • czy na miejscu jest jakiś sklep spożywczy i kiedy jest czynny?
  • jakie opcje wyżywienia mam w miejscu zakwaterowania? (ważne ZWŁASZCZA przy ograniczeniach żywieniowych)

PŁATNOŚCI

  • czy mogę płacić kartą czy muszę mieć gotówkę?
  • jakie ceny mogę spotkać na miejscu (czyli w skrócie, ile wziąć ze sobą pieniędzy)?
  • jaka waluta obowiązuje w kraju, do którego jadę? Czy mogę pozyskać ją przed wyjazdem w kantorze i czy faktycznie będę nią płacić (w niektórych państwach królują płatności bezgotówkowe)?

NOCLEG

  • czy na miejscu mam pościel i ręczniki?
  • jeśli nocuję w hostelu – czy muszę wziąć ze sobą kłódkę do szafki?
  • czy na miejscu jest czajnik?
  • czy mam gdzie zaparkować (jeśli podróżuję autem)?
  • Czy recepcja będzie czynna, kiedy przyjadę?
Dla jednych marzenie, dla innych tortura

Każdy z nas jest inny i to jest piękne! Dla jednych godziny siedzenia nad brzegiem morza to wymarzone wakacje, dla innych będą to najnudniejsze chwile w życiu. Każdy z nas ma inne oczekiwania, inne potrzeby, inne marzenia. Warto je spełniać i szanować, ale i poświęcać czas, by je poznać.

Zapisuj wszystko

To, co siedzi ci w głowie jest ważne, ale spisane tworzy już plan. Radzę ci zapisywać wszystko, co tylko przyjdzie ci do głowy odnośnie podróży – im więcej ogarniesz sobie teraz, tym mniej będziesz musiał ogarniać, kiedy już się tam znajdziesz (chyba, że podróżujesz w typie slow travel). Na początek zapisz sobie, o których godzinach i w jakich dniach masz loty, autobusy i wszelkie transporty. Później znacznie ułatwi ci to organizację, zwłaszcza jeśli jedziesz w kilka miejsc i musisz być na czasie przy wszelkich rezerwacjach. Kiedy wszystko masz w jednym miejscu, nie musisz co rusz szukać informacji w telefonie czy w potwierdzeniach na poczcie, dlatego zrób sobie tę przysługę i spisz wszystko w jednym miejscu. Tak samo warte uwagi jest zapisanie noclegów (wraz z adresami), zwłaszcza jeśli jest ich więcej. Spisuj atrakcje w okolicy, które koniecznie chcesz odwiedzić, poświęć również czas, by mieć w swoich notatkach wszystkie ważne daty – np. wycieczkę do muzeum, które możesz odwiedzić tylko w piątek lub rezerwację atrakcji turystycznych. W ten sposób będziesz mieć klarowność w swojej podróży i nic nie przeoczysz. Już od lat mam swój notatnik, w którym zapisuje swoje podróżnicze plany i zdecydowanie ułatwiło mi to życie. Będąc w górach lubię zawczasu przygotować sobie trasy szlaków, jakie chciałabym przejść. Ważne też by wcześniej pomyśleć o opcjach na niepogodę.

Nie zapomnij o bezpieczeństwie

Najczęściej według mnie pomijanym aspektem wszelkich wyjazdów jest wykupienie ubezpieczenia turystycznego.

Jeszcze gorszym? Nie zapoznanie się z warunkami tego, co wykupiliście.

Wiele firm oferujących ubezpieczenia turystyczne ma specyficzną procedurę zgłaszania wypadków – np. poprzez konkretną infolinię. Czasem wystarczy mały błąd, by nie uzyskać konkretnego świadczenia czy pomocy – np. w momencie gdy od razu udamy się do lekarza zamiast dzwonić pod numer zgłoszeniowy ubezpieczyciela. Jeśli podczas wakacji planujecie ekstremalne atrakcje – chociażby nurkowanie czy loty paralotnią – musicie dokładnie czytać warunki ubezpieczenia turystycznego, gdyż za tzw. sporty ekstremalne słono się dopłaca lub w ogóle nie figurują one w ofercie.

Podróżując po Europie warto interesować się również honorowaną w niektórych krajach UE kartą EKUZ, dzięki której możecie mieć bezpłatny lub częściowo płatny dostęp do opieki medycznej.

Należy mieć na uwadze, że wykupienie ubezpieczenia turystycznego to nie tylko pomoc medyczna, ale i często zabezpieczenie w razie nagłej śmierci ubezpieczonego (transport zwłok), kradzieży i wielu innych wypadków, które mam nadzieję nigdy was nie spotkają.

Podróżując własnym wehikułem należy mieć na względzie warunki ubezpieczenia pojazdu i jego holowanie. Często najlepsze opcje niestety należy wykupować na cały rok, a nie czasowo na krótszy okres. Jeśli więc macie już w planach wycieczkę objazdową warto interesować się tym tematem już przy kupnie standardowego OC i AC.

Jak szukać najfajnieszych miejsc?

Kiedyś wydawało mi się, że każdy potrafi wyszukać atrakcje turystyczne, dobry nocleg lub restaurację. Moi przyjaciele sprowadzili mnie w tym temacie na ziemię. Jak więc się za to zabrać? 

Szczerze mówiąc warto ujmując rzecz najprościej jeździć palcem po mapie. Google Maps to prawdziwa skarbnica wiedzy. Znajdziecie tam fajne lokale, ciekawe atrakcje w pobliżu, a czasem nawet noclegi, które nie figurują nigdzie indziej. Klikajcie i bawcie się w detektywa, tylko tyle to zajmuje.

Nocleg zwykle rezerwuję przez booking lub bardzo rzadko przez airbnb. Czasem uda mi się wyłapać coś fajnego właśnie przy przeglądaniu map Googla. Dla koneserów zaś polecam także slowhop – znajdziecie tam miejsca z unikalnym klimatem.

Do szukania szlaków polecam aplikacje, które mają również możliwość działania offline – są to mapy turystyczne i mapy.cz. Znajdziecie tam ogrom informacji. Są to aplikacje proste w użyciu i dające jasne informacje o trudnościach na szlaku. Często również są zaktualizowane do tego stopnia, iż zimą szlaki zamknięte nie są brane pod uwagę przy planowaniu tras.

W przypadku restauracji bardzo chciałabym zdać się na instynkt i niegdyś faktycznie moją główną zasadą było to, by wchodzić jedynie tam, gdzie uwodzi mnie zapach jedzenia. W tym momencie jednak ten luksus został mi odebrany i muszę zawsze mieć odnaleziony jakiś lokal, w którym będę w stanie znaleźć coś dla siebie do jedzenia.  Zazwyczaj używam do tego Google Maps i zwyczajnie przeglądam menu restauracji. Lubię też oglądać dodane przez innych zdjęcia, by zrobiły mi na coś szczególnego smaka. 

Atrakcje turystyczne lubię znajdować na mapach Google i uzupełniać je poprzez aplikację GetYourGuide. Można tam zarezerwować zorganizowaną wycieczkę (działa to naprawdę dobrze), ale i zorientować się w tym, co naprawdę warto robić w danym miejscu.

Ponadto warto odwiedzać blogi osób, które już odwiedzały dane miejscówki i polecają sprawdzone przez siebie miejsca, smaki czy aktywności.

Zastanów się, czego oczekujesz

Zanim w ogóle zaczniesz jakiekolwiek planowanie, poświęć chwilę na zastanowienie się, czego w ogóle od tej podróży oczekujesz. Chcesz aktywnie zwiedzać, zbierać doświadczenia, szaleć? A może wolisz posiedzieć w głuszy, w pięknym otoczeniu i ciszy? W zależności od tego, czego pragniesz, zmienne będą twoje kryteria, a w tym: czy wolisz hotel bliżej miasta czy w bardziej odludnym miejscu czy wybór środków transportu. Pamiętaj, że fakt, iż spiszesz sobie najfajniejsze atrakcje regionu nie oznacza, że musisz je wszystkie odwiedzić. Póki nie masz rezerwacji na zwiedzanie, po prostu ciesz się chwilą i pamiętaj, że na swoim wypoczynku absolutnie nic nie musisz, a plany, jak to plany… mogą się zmienić z dnia na dzień 🙂